niedziela, 17 września 2017

Arsen

Widzę Twoje włosy w tysiącu innych kobiet.
Twój dotyk w snach mnie nawiedza jak duchy.
Już lata w Twoje oczy spojrzeć nie mogę -
to wstyd czy Pan Bóg nieskory
by skrzyżować drogi.
Gdy pędzę przez transparentne miasto
widzę tylko setkę Twoich nóg po drodzę.
Nam już nie jest po drodzę.
Boże! to nie może być kłamstwo.
Między Bogiem, a prawdą stoję rozdarty
i boję się patrzeć i ronię łzę za czymś jak Arsen-
trucizna czy lekarstwo?