I tak barwne.
I tak lekkie i zwiewne.
Otulone w kolory tak żywe,
Biel intensywną jak czerwień.
Doskonałe.
Promienie słoneczne
przez obraz dogłębnie do mnie
jak do niej docierają,
gdy zerka na świty Weneckie.
Tak ciepłe.
Widzi w niej Ciebie moje serce.
Moje oczy zaślepione blaskiem.
Niedorzecznie.
Zakochane bezpamiętnie.
czwartek, 28 grudnia 2017
poniedziałek, 11 grudnia 2017
Czym ja winien
Czym ja winien jestem w swej miłości?
Czy ja jestem Ci coś winien?
Okala mnie płaszcz barwnej przeszłości
połatany w nasze imię.
Czy to owym przeciw Tobie czynię,
że nie uszyję zwiewnych przyszłości?
W szufladach je składam co chwilę,
lecz by założyć brak sposobności.
Czy ja jestem Ci coś winien?
Okala mnie płaszcz barwnej przeszłości
połatany w nasze imię.
Czy to owym przeciw Tobie czynię,
że nie uszyję zwiewnych przyszłości?
W szufladach je składam co chwilę,
lecz by założyć brak sposobności.
Subskrybuj:
Posty (Atom)