czwartek, 8 kwietnia 2021

Pocałunek

Powierzchnie cudnie się zapadają.

Ugrzązłem w pocałunku z  ciemnością.

One są wilgotne po deszczu jak moje ciało.

Wlewam się w szczeliny nim mnie zakopią.

Nie dotrę do głębin gdzie smołę palą.

Nie dojdę! na co ziemi rozkosz?

- Rozkołysz mnie, rozkręć, bądź kroplą, ja skałą.

Najmocniej przepraszam, mi nie wolno.

Minie wolno chwila pocałunku,

Gdzie na strzępki rozrywa się wszechświat.

Ziemia rozchodzi się w przepaść dla głupców.

Bo w nas nie ma nic z człowieczeństwa.