środa, 7 marca 2018

Gerbery

Wczoraj posłałem Ci siebie jak kwiaty.

Dziś jest puste i krwawe,
Bywa łzawe i trudne jak dziecko,
długie i niepojęte jak wieczność.
Jutro nie przyjdzie wcale.

Wczoraj jest tylko śladem,
po którym chciałbym stąpać,
lecz topię się, tonę w kroplach,
które dziś po Tobie płakałem.

Wczoraj jest wartkim cięciem,
po którym blizna nie zostanie.
Dziś krwawi z tęsknoty nieustannie.
Z otwartych ran czuć woń wczorajszych gerber.

Więdnę.