środa, 8 lutego 2017

Hemoseksualizm III

Nasza miłość była tak krwista.
Unosiła się wraz z dymem
zapalonych świec.
Uleciała w mgliste miasto,
wypełnione po brzegi
biciem tysiąca serc.
Nie pamiętam już miejsc bez Ciebie.
Nie pamiętam już gdzie nam było lepiej.
Pamiętam jak krew była tak niewinna.
Pamiętam śmierć,
była tak przedziwna,
Szybka i bezbolesna.
Zupełnie inna od narodzin -
- w bólu.
Kilka godzin męki i trudu...
By to żyło.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz