Pędzi ten świat na przestrzał
Ku ziemi, po której stąpam.
Po kostki w kościach.
I chciałbym przestać
Grzebać
Nagimi rękoma w błocie z krwi,
Gdzie czytam historię
Matek, Ojców, Synów, Duchów.
W imię ich święcę świat nieżywych –
Niedopałkami, szkłem tłuczonym,
Rzuconym na bruk,
Ponad ciała bez głów,
Płuca bez tchu,
Usta bez wyrazu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz