czwartek, 15 września 2016

Szczenie



Gdzie setka wężych oczu w ludzką wchodzi skórę,
Tam jedno małe szczenie, ślepe osierocą.
Tysiącami łownych szponów namiętność wyszarpują.
I przebite rany czerwoną miłością broczą.

Gdzie jedno martwe zwierzę obrysowane kredą
Tam były już te oczy, oczy ludzkich zwierząt.
Tam jedno szczenie gdy już otworzy swoje
Ujrzy osierocone mioty posoką oblepione.

Gdzie z niepapilarnych dłoni skrapla się na ziemie
Ostatnie ziarno cudu. Szczenięce nasienie.
I niewinna miłość, co zakiełkuje w zemsty.
I z setki ludzkich oczu zostanie setka wężych.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz