Kocham życie którym żyje
lecz bez wzajemności
staram się przewidzieć
jak się to może skończyć
Nienawidzę śmierci
którą umieram dziś tak
wolno
i mi stwierdzić
jest taka nieliryczna
Żyję miłością aż śmierdzę
krwią którą mógłbym przelać
wygląda tak pięknie
jak czerwona orchidea
Umieram nienawiścią dogłębnie
do dna w szklanej butelce
i prędzej ta wódka skrzepnie
niż ja
brocząc tę czerwień
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz